Zgodnie z obietnicą, jeszcze w tym tygodniu relacja ze Studniówki ;)
Dokładnie tydzień temu z ust Pana Dyrektora usłyszeliśmy zdanie, które jest zawarte w temacie notatki ;) "Poloneza czas zacząć!". Jest to równoznaczne (przynajmniej u mnie w szkole ;)) z ponad godzinnym tańcem Poloneza. Tak, tak, tańczą wszystkie klasy, wszyscy uczniowie ;) Niesamowite przeżycie!
Zdanie to uświadomiło nam również, że już za sto dni MATURA! Oho, od teraz zaczną się prawdziwe powtórki..
Co było przed Studniówką?
Stos problemów, zmartwień i kłopotów. Jednak tak jak pisałam w ostatniej notatce (KLIK), wszystko się udało pogodzić, naprawić, złożyć, uszyć i tak dalej.. I wszystko poszło zgodnie z pierwotnym planem! ;)
Parę miesięcy temu znalazłam w internecie śliczną, długą suknię. Stwierdziłam, że byłaby ona w sam raz na Studniówkę. I tak zaczęły się poszukiwania tej jedynej...
.
.
.
.
Nie było jej nigdzie. NIGDZIE! Trzy dni jej szukałam na mieście! Czwarty dzień spędziłam na przegrzebaniu po internecie. Nie było..Postanowiłam spuścić trochę z tonu (co do mnie nie podobne, jestem strasznie, ale to STRASZNIE uparta i dążę do swego). Zdecydowałam się (po wielu rozmowach z mamą, tatą i Ukochanym), że kupię taką suknię, która jest dostępna. I znowu się zaczęło..
Zdjęcia sukienek.. Później odszukiwanie rozmiaru.. Przymierzanie..
Za duża w biuście.. Mój codzienny problem ;)
Mocno odstawała od pleców..
O, nawet normalne ceny! Poprzednie kosztowały 700zł..
CHWILA, CHWILA! Przecież ja chciałam długą suknię..
I tak oto się znowu zaczęło.
Odnalazłam zdjęcie wymarzonej sukienki.
Rozpoczęłam poszukiwania krawcowej..
Gdy już ją znalazłam, pojawił się problem kupna materiału.
Albo tiul nie pasował do koronki, albo koronka do materiału i tak dalej, i tak dalej...

Jednak wszystko się udało! ;)
(akurat w dzień moich imienin ;)).
Później jeszcze pazurki, biżuteria, fryzura..
Efekt końcowy był zdumiewający! ZDJĘCIE POLONEZ <- tutaj możecie zobaczyć moją kreację ;) (długa, szafirowa suknia, po lewej ;)). I jak się podoba? ;)
Bawiliśmy się do białego rana! ;) Było naprawdę cudownie! ;)
PS Gdy zdobędę więcej zdjęć, na pewno je dodam! ;)
Do następnego, dobranoc <3
















Sukienka jest na prawdę cudowna ,tak jak reszta kompozycji! <3 Fryzura cudowna ! :) Dzięki temu ,miałaś oryginalną sukienkę na studniówce.
OdpowiedzUsuńMój blog ♥Zapraszam♥
Dziękuję <3
UsuńTaktaktak, udało się zdobyć tą jedyną, oryginalną sukienkę na Studniówkę! ;)
Było cudownie ;)
pięknie wyglądałaś :*
OdpowiedzUsuńdziękuję ;*
UsuńOjej, jakie paznokcie... fryzura... tyle zachodu, ale pewnie było arto , hehe
OdpowiedzUsuńhttp://popierwszeszczescie.blogspot.com/
paznokcie robiłam sama, nic trudnego! ;) Taktaktak, przygotowania trochę trwały.. ;) Ale!.. Było warto ;)
UsuńJa na swojej studniówce miałam krótką sukienkę, ale teraz chyba zdecydowałabym się na piękną długą suknie, bo to świetna okazja. Wyglądałaś rewelacyjnie! ; )
OdpowiedzUsuńrobertakaaa.blogspot.com
Tak, Studniówka jest świetną okazją, by wybrać długą suknię ;) U mnie akurat była przewaga dziewczyn w krótkich, są naprawdę wygodniejsze ;)
UsuńDziękuję! ;)
no no no , suknia obłędna! bardzo piękna :)
OdpowiedzUsuńja za kilka dni idę na studniówkę, ale tym razem już jako osoba towarzysząca.
zakładam moją sukienkę z zeszłego roku, nie ide do fryzjera, pozwolę moim włosom ułozyć się same, makijaż robie sobie sama :) i dodatkowo tańcze poloneza !
Dziękuję! ;) Niesamowicie dużo czasu zajęło mi zdecydowanie się na szycie jej (wcześniej naprawdę miałam nadzieję, że coś kupię..). Ale to może i lepiej, że nic na mnie nie było ;)
UsuńCzekam na relację ze studniówki! ;) Udanej zabawy! ;)
Pięknie wyglądałaś , śliczna fryzurka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo!;)
UsuńChodzisz na Kościucha? :D
OdpowiedzUsuńbtw oglądałam wcześniej zdjęcia z Waszej 100dn i już wtedy zwróciłam uwagę na Twoją sukienkę, miałam nawet komentarz pisać, ale nie wyszło ;)
genialna sukienka, naprawdę, cudo!
https://easyfreaky.wordpress.com/
Taktaktak, tak wyszło, chodzę na Kościucha ;)
UsuńDziękuję!;*
Sukienka robi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńJa studniówkę ma za rok i wlaśnie mocno zastanawiam się czy iśc na nią czy nie :)
Pozdrawiam,
http://nada--blog.blogspot.com/
Naprawdę warto iść! ;) Żeby później nie żałować.. w sumie to impreza życia ;)
Usuń